25 lipca 2017

URODZINOWY, JAGODOWO-KOKOSOWY

Tort bez pieczenia, za to pełen smaku :-) 




Kokos i jagody to niezwykle zgrany duet; wyważony, nie za słodki, lekko orientalny, a przez to ciekawy. W takim oto cieście-torcie na zimno sprawdza się idealnie. Mało przy nim pracy, a efekt zaskakuje. Ważne jest, by znalezć dobrej jakości mleczko kokosowe (bez zagęstników i innych dodatków - wystarczy prosty skład, który zawiera ekstrakt kokosa i wodę, nic więcej). Puszki (do uzyskania 400 ml śmietanki potrzebne będą 2 puszki mleczka) wstawiamy do lodówki na całą dobę i po tym czasie oddzielić warstwę tłuszczowej śmietanki od wody. Można też kupić śmietankę kokosową w puszcze, ale jest rzadko spotykana (niemniej jednak możecie mieć to szczęście). Co ważne, wody kokosowej nie wylewajcie, ale zużyjcie do owsianki, zupy, koktajlu lub drinka, 
A więc zrobiłam sobie ten tort z okazji urodzin. Uwielbiam urodziny w lecie, gdy wszystko dookoła jest piękne i kolorowe. Odkąd jestem mamą cieszę się podwójnie, bo wiem, że Dziewczynki już kilka dni przed urodzinami szykują mi niespodzianki. Czsami nawet, w "ogromnej tajemnicy" zdradzają mi, co mają w planach :-) :-) Tak więc rano obudziły mnie małe rączki z własnoeręcznie ozdobionymi laurkami (starsza Córa umie już nawet się podpisać i napisać krótkie słowa) i kwiatkami. Każda z nich ma zamiłowanie plastyczno-artystyczne i teraz codziennie dostaję od nich nową laurkę z okazji minionych urodzin. Jest to przeurocze i rekompensuje wszystkie nieprzespane noce! Wiem, że brzmi to jak banał, ale, odkąd jestem mamą, pomimo zmęczenia, stresu, kleszcza, katarów i innych ciężkich chwil, jestem bardziej spokojna, bo wiem, że cały ten świat jest nic nie wart bez Nich. Dzieci uczą na nowo prostoty i zabawy, nieskomplikowanych relacji i śmiechu, dostrzegania piękna wokół siebie, szczerości i prawdy. 
Nauczyłam się, że warto otaczać się ludzmi, którzy są dla mnie dobrzy i prawdziwi i mam to szczęście, że takich mam wokół siebie :-) 
Dziękuję Wam za życzenia! 

 



Składniki:

  • 16 ciasteczek Oreo (lub innych markiz) 
  • 50 g oleju kokosowego
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 250 g mascarpone
  • 400 ml śmietanki kokosowej (dobrej jakości, takiej bez zagęstników) 
  • 150 g serka homogenizowanego waniliowego (bez sztucznych dodatków)
  • 250 ml śmietanki 36 % tł.
  • 150 g białej czekolady
  • 2 łyżeczki żelatyny namoczone w 3 łyżkach zimnej, przegotowanej wody
  • papier do pieczenia
  • tortownica o średnicy 20 cm 

Tortownicę, zarówno boki, jak i dno wyłożyć podwójną warstwą papieru do pieczenia. 
Olej kokosowy rozpuścić, do ciepłego dodać gorzką czekoladę i roztopić. 
Ciasteczka pokruszyć, dodać letnią czekoladę z olejem kokosowym i wymieszać. Wyłożyć na dno tortownicy i docisnąć, wyrównując. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy. 
Śmietanka kokosowa i mascarpone powinny być bardzo mocno schłodzone. Ubić je razem na pół sztywno, wmieszać serek waniliowy, odstawić na chwilę. 
Śmietankę (zwykłą) zagotować, zdjąć z ognia i dodać czekoladę białą. Roztopić, do ciepłego płynu dodać namoczoną żelatynę i mieszać do jej dokładnego rozpuszczenia. 
Do jeszcze ciepłej białej czekolady dodać 4 łyżki ubitej wcześniej mieszanki kokosowej, wymieszać, dodać kolejne 4 łyżki i jeszcze raz wymieszać. Dodać pozostałą mieszankę kokosową i dokładnie wymieszać. Od razu wyłożyć na wcześniej przygotowany spód. Wstawić do lodówki.



Galaretka jagodowa:
  • szklanka czarnych jagód (po krakowsku borówek)
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego (lub więcej do smaku)
  • 1 szklanka soku pomarańczowego lub jabłkowego
  • 2 łyżeczki żelatyny namoczone w 3 łyżkach zimnej, przegotowanej wody
Jagody, cukier i sok zagotować i zmiksować. Do gorącego płynu dodać żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Ostudzić. Tężejącą wylać na zastygnięty spód kremowy. Ponownie schłodzić (najlepiej przez całą noc, wtedy tort jest wyjątkowo lekki i nie rozlewa się). 





Smacznego! 

13 lipca 2017

CHAŁKA RÓŻANA Z JAGODAMI

i kruszonką migdałową




Czarne jagody po prostu uwielbiam. Mogłabym je jeść codziennie, tak cudownie kojarzą się z latem i dziecięcą beztroską. 
Zauważyłam, że zyskują dodatkowego smaku po upieczeniu, kiedy soki wylewają się z drożdżówki czy takiej oto chałki. A jeszcze fajniej grają ze zmysłami, gdy połączy się je z płatkami dzikiej róży...Do tego kubek mleka i letnia kolacja gotowa! 

Spróbujcie! To hit tego lata!




Składniki ciasta drożdżowego:
(na 2 dość duże chałki)

  • 400 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
  • 100 g mąki pszennej orkiszowej
  • 250 ml mleka kokosowego dobrej jakości
  • 15 g świeżych drożdży
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 60 g masła
  • 60 g oleju kokosowego
  • 1 jajko
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka spirytusu
  • szczypta soli
  • dodatkowo: 
  • 1 jajko do posmarowania wierzchu
  • papier do pieczenia 
  • kubek czarnych jagód
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 6 łyżek konfitury z płatków dzikiej róży

Masło roztopić z olejem kokosowym, ostudzić do temperatury pokojowej (nie może być gorące).

Mleko podgrzać do letniej temperatury, dodać cukier i drożdże, dokładnie wymieszać. 
Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut (w tym czasie powinny zacząć pracować). 
Jajko ubić z żółtkami, odstawić. 
Mąki przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, rozczyn, masę jajeczną, masło, alkohol. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące. 
W razie potrzeby dodać odrobinę mąki lub mleka. 
Uformować kulę, włożyć do miski, przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 1,5 godziny. 

W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 180 º C. 


Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę, podzielić na 2 części, następnie każdą z nich na 3 części (na jedną chałkę potrzebujemy 3 wałków).


Jagody delikatnie wymieszać z mąką ziemniaczaną i cukrem. 
Z każdej części ciasta uformować wałek o długości ok. 25 cm, następnie rozwałkować na płasko, a na środek (wzdłuż) wyłożyć łyżkę konfitury i część jagód. Brzegi zlepić, zamykając nadzienie w środku. Tak przygotować 3 wałeczki z ciasta, następnie zapleść jak warkocz.
W ten sam sposób przygotować drugą chałkę. 

Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut. 
Po tym czasie wierzch delikatnie posmarować jajkiem i posypać kruszonką. 
Wstawić do nagrzanego do 180 ºC  piekarnika i piec przez ok. 25-30 minut, aż chałki będą złote z wierzchu. 
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem. 


Kruszonka:
  • 30 g masła
  • 20 g oleju kokosowego
  • 40 g mielonych migdałów
  • 40 g cukru trzcinowego
  • 40 g mąki
Mąkę przesiać do miski, dodać cukier i migdały, dokładnie wymieszać. 
Dodać masło i olej kokosowy i szybko rozgnieść palcami, do uzyskania grudkowatej kruszonki. 
Wysypać na wierzch chałek. 

22 czerwca 2017

TARTA POZIOMKOWA Z GALARETKĄ RÓŻANĄ

i słodkim kremem waniliowo-migdałowym z nutą kokosową



Odkąd zostałam mamą staram się, jeszcze bardziej niż wcześniej, szukać zdrowych produktów i takich samych posiłków, w tym słodyczy. Zdrowy to dla mnie taki skladnik, który dostarcza dobrych tłuszczów i dobrej energii, po zjedzeniu którego czujemy się lekko i zwiewnie. Znalezienie takich dobrodziejstw nie wydaje się dziś trudne, jednak ważne, by korzystać z nich z głową i umiarem, by nie stracić smaku i przyjemności z gotowania i jedzenia. 

Rzadko zdarza mi się kupować gotowce, ponieważ lubię wiedzieć, co jem, i zdecydowanie więcej radości mam ze wspólnego przygotowywania posiłków i deserów, a następnie radosnego dzielenia się nimi przy stole. Spotkało mnie to ogromne szczęście, że moje Córy chętnie pomagają w kuchni, ucząc się jednocześnie rodzinnych smaków i zapachów. Chciałabym, żeby dom kojarzył im się ciepło, z miłością i przytulaniem, z zapachem świeżo pieczonego chleba, domowymi obiadami i niespiesznymi chwilami przy stole, zabawą i śmiechem. To może być ich najważniejsza skarbnica, z której będą czerpać przez całe swoje dorosłe życie...
Na fali mody na zdrowe życie nie wykreśliłam całkowicie białego cukru z jadłospisu, ale używam go z głową. Dużo eksperymentuję w kuchni i bardzo to lubię :-) Część porcji cukru w deserach zamieniam na naturalnie występujące cukry w figach i morelach, wzmacniając uczucie słodyczy cynamonem lub kardamonem. 
W lecie mam ułatwione zadanie, ponieważ stragany oferują nam całe bogactwo słodkich owoców i warzyw i dzięki nim możemy rozsądnie zaplanować posiłki z podwójnymi korzyściami dla ciała i ducha (porcja warzyw i owoców, a dodatkowo naturalnych cukrów zaspokajających ochotę "na coś słodkiego"). 
Taki jest też ten deser: spód to kakaowe kruche ciasto z razowej mąki ze zdrowymi tłuszczami i migdałami, słodzony cukrem Diamant, figami i cynamonem. Do tego lekki jak chmurka krem waniliowy z migdałami i mlekiem kokosowym. Do tego wierzch wieńczą słodziutkie poziomki i cienka warstwa galaretki różanej. 
Dla mnie nie trzeba nic więcej do szczęścia! 



A po pysznym obiedzie przyda się rozluzniający spacer lub zabawa w piaskownicy, czyli dla każdego coś dobrego :-) 
Cukier różany:

  • 100 g cukru białego Diamant
  • garść płątków ekologicznej dzikiej róży
Cukier zmiksować z przebranymi płatkami dzikiej róży, przesypać do szczelnie zamykanego słoiczka i używać do aromatyzowania deserów (dość oszczędnie, ponieważ jest bardzo aromatyczny). 



Składniki ciasta: 
  • 120 g mąki orkiszowej razowej (z drobnego przemiału)
  • szczypta soli morskiej
  • 80 g zmielonych migdałów
  • duża szczypta cynamonu
  • 25 g kakao
  • 50 g cukru marki Diamant (Pfeifer & Langen Polska)
  • 4 figi, miękkie (jeśli są twarde to wystarczy je namoczyć przez godzinę we wrzątku)
  • 40 g masła, schłodzonego
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki oleju kokosowego virgin
  • 2 żółtka dużych jajek
  • papier do pieczenia
  • forma do tarty (moja ma boki 6 cm x 20 cm)


Figi zmiksować na puree. Mąkę, cynamon, migdały, figi, cukier biały Diamant i kakao wymieszać, dodać pokrojone w kostkę zimne masło, wlać oliwę z oliwek, olej kokosowy, dodać sól i rozdrobnić palcami, do uzyskania kruszonki. 
Dodać żółtka i bardzo szybko zagnieść ciasto. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, ciastem razem ze spodnim arkuszem papieru wyłożyć formę (dno i boki), naddatki ściąć nożem (upiec obok tarty i zjeść ze smakiem). 
Szczelnie owinąć folią i włożyć do lodówki do schłodzenia (na minimum 2 godziny, można na całą noc).
Ponakłuwać widelcem. 
Piekarnik rozgrzać do 180 C. 
Wstawić formę z ciastem i podpiec przez ok. 25 minut.
Wyjąć z piekarnika, ostudzić. 




Krem waniliowo-migdałowy:
  • 250 ml dobrego mleka kokosowego (w razie potrzeby można zastąpić zwykłym)
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 4 łyżki drobno zmielonych migdałów
  • 50 g cukru białego Diamant
  • 2 łyżeczki żelatyny namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
  • 200 ml śmietanki kremówki (min. 30% tł.)
  • dodatkowo:
  • ok. szklanka poziomek (umytych i osuszonych)
Żółtka utrzeć z cukrem na białą i puszystą masę. Dodać mąkę i migdały, wlać 50 ml mleka kokosowego i jeszcze raz dokładnie wymieszać. W tym czasie  pozostałe mleko zagotować z pastą waniliową, wrzącym zalać mieszaninę jajeczną i całość z powrotem przelać do garnka, w którym gotowało się mleko. Doprowadzić do wrzenia ciągle mieszająć i gotować na małym ogniu przez 1 minutę, ciągle mieszając. Do gorącej masy dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Ostudzić w lodowatej wodzie, od czasu do czasu mieszając. 
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno i wmieszać delikatnie do masy. Całość od razu wyłożyć na zimny spód tarty. Poukładać poziomki i wstawić do lodówki na czas przygotowania galaretki różanej.



Galaretka różana: 
  • 125 ml wody
  • 3 łyżeczki cukru różanego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki żelatyny wieprzowej
Do gorącej wody dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać do rozpuszczenia żelatyny. Schłodzić. Lekko tężejącą galaretką posmarować poziomki na kremie. Zostawić do całkowitego zastygnięcia. 



Smacznego! 
Więcej na temat akcji racjonalnego słodzenia dowiecie się tutaj: www.uczymyjakslodzic.pl


Cukier z głową

16 czerwca 2017

CIASTECZKA CZEKOLADOWE

proste i szybkie, a na dodatek zdrowe!




Aż nie chce mi się wierzyć, że tak długo nic tu nie pisałam. Nawet nie wiem, kiedy ten czas minął...Dopiero gdy patrzę na Dzieciaki to widzę, że kilka miesięcy zmieniły ich wzrost i spojrzenie; z dzidziusiów stają się dziewczynkami, z własnym zdaniem, ulubionymi piosenkami, zabawami, jedzeniem, etc..Uwielbiamy razem gotować i bawić się smakami. Zaskakuje mnie to czasami, ponieważ wystarczy, abym powiedziała "czy chcecie ugotować...", a już widzę Pomocnice przy blacie kuchennym, ze stołeczkami w małych dłoniach, aby lepiej wszystko było dla nich widoczne. 
Na komputerze czekają setki zdjęć do obejrzenia, tylko czasu na pisanie jakby mniej, właściwie to skurczył prawie do zera. Za to, podczas blogowej nieobecności, stałam się ekspertką w układaniu puzzli, klocków lego i mogę w środku nocy recytować Kubusia Puchatka czy Elzę :-) 
Pytacie kiedy wrócę i napiszę choć kilka słów, dlatego jestem i postaram się być regularnie. 
Gotuję ostatnio prosto i szybko. Gdy mam wolną kuchenną chwilę to eksperymentuję z nowymi mąkami, zdrowymi cukrami i olejami. Mam silną potrzebę przemycenia w jedzeniu zdrowych kalorii dla Maluszków. Stąd też pomysł na te ciasteczka. Robi się je szybko, a znikają jeszcze szybciej, czasami zanim jeszcze zdążą ostygnąć, dlatego polecam zrobienie od razu podwójnej porcji. Użyłam do nich oleju kokosowego i oliwy z oliwek virgin, a zwykły cukier zastąpiłam kokosowym (choć może też być trzcinowy). Dodatek orzechów włoskich i gorzkiej czekolady odpowiada za chrupkość i zniewalający smak. Ciasteczka równie dobre będą z Waszymi ulubionymi orzechami, więc szalejcie ze smakami. U mnie obowiązkowo Pomocnice dodały na wierzch kolorowe posypki, a ja dla zdrowia dorzuciłam słonecznik i sezam, a co! :-) 
Ze szklanką ciepłęgo mleka (lub latte, w wersji dla dorosłych) idealne. 

Zapraszam! 


Składniki: 
(na 15 ciasteczek)
  • 30 g masła
  • 50 g oleju kokosowego virgin
  • 35 g oliwy z oliwek virgin
  • 80 g cukru (kokosowy lub trzcinowy)
  • 1 dojrzały banan, obrany i rozgnieciony widelcem
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli morskiej
  • 1 jajko
  • 50 g orzechów włoskich (drobno pokrojonych)
  • 100 g gorzkiej czekolady (drobno pokrojonej)
  • 80 g mąki orkiszowej razowej (lub zwykłej)
  • 100 g mąki orkiszowej zwykłej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 15 g kakao
  • dodatkowo: kolorowa posypka lub słonecznik, sezam (opcjonalnie) 
Tłuszcze zmiksować z cukrem, solą, pastą waniliową, bananem, cynamonem, na końcu wmieszać jajko. Do masy przesiać mąki, kakao, proszek do pieczenia i dokładnie wymieszać. Dodać orzechy i czekoladę, jeszcze raz wymieszać. Ciasto wyłożyć na folię spożywczą, formując ok. 20 cm wałek. Włożyć do lodówki na 1 godzinę. 
Piekarnik rozgrzać do 190 C, blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Gdy ciasto odpocznie w lodówce pokroić wałek na ok. 1 cm kawałki, formując kształt okrągłęgo ciasteczka, lekko je spłaszczyć. Jeśli macie ochotę to możecie je posypać ulubionymi dodatkami.
Piec na środkowej półce piekarnika przez ok. 12 minut, aż ciasteczka urosną i będą miały zarumienione brzegi. Ostudzić na blasze przez 5 minut, następnie przenieść na kratkę. 


Smaczego!

4 stycznia 2017

SZARLOTKA POMARAŃCZOWA Z KREMEM PRALINOWYM

Z moim kuchennym pomocnikiem BRAUN zrobię....Szarlotkę pomarańczową z kremem pralinowym z orzechami laskowymi, ciasteczkiem czekoladowo-orzechowym, czipsem jabłkowym i włoską bezą różaną 






Pomoc w kuchni jest zawsze mile widziana, szczególnie w tym świątecznym czasie. Czasami wystarczą dwie pary malutkich rączek, aby krojenie i mieszanie nabrało innego wymiaru. A jakie wtedy wszystko jest smaczne i brak gymaszenia! 

Jestem dumną mamą moich kuchennych sous chefów i czasami z niedowierzaniem patrzę, jak sobie świetnie radzą. Razem (słowo klucz ;-); Starsza, 3,5 latka, kroi, zaś Młodsza, 15 miesięczna, miesza i wyjada lepsze kąski ;-) Zastanawiam się, czy tak się objawia początek pasji? Czy tak Im zostanie? 
Jednak kuchenny elektryczny pomocnik BRAUN jest nie mniej mile widziany w naszej zaczarowanej kuchni :-) Tylko ON poradzi sobie z tymi cięższymi pracami, jak blendowanie na gładką masę czy drobne kawałki. 

A po mieszaniu, pieczeniu i gotowaniu? Obowiązkowa siesta!!!! :-) 
Szczególnie w okresie świątecznym miło jest usiąść razem z filiżanką kawy i czymś słodkim, wyjątkowym, od serca, upieczonym z miłością. Światełka na choine pięknie świecą i cieszą oczy, z radia płynie ulubiona piosenka, świat na chwilę zwalnia i zatrzymuje się, odpoczywa razem z nami...
Na takie szczególne, wyjątkowe chwile polecam taką szarlotkę z kruchym czekoladowym ciastkiem, kremem pralinowym i bezą różaną. Ten deser flirtuje z klasyką, którą wszyscy znamy z dzieciństwa. Szarlotka nabrała bowiem świątecznego charakteru i pachnie pomarańczą i różami, ale nie tylko, ponieważ smakuje też ciasteczkiem czekoladowym i pysznym kremem pralinowym z praliny z uprażonych i zanurzonych w karmelu orzechów laskowych. Wszystko w pięknej formie kuli, jakby śniegowej, wszak zima za oknem :-) 

Zatem częstujcie się! 




Przepis na 4 porcje

Mus z szarej renety i pomarańczy:

  • 1 kg jabłek "szara reneta"
  • sok z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy (wcześniej wyparzonej i dokładnie umytej) 
  • cukier trzcinowy do smaku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku zalane 3 łyżkami zimnej wody (na 500 ml musu owocowego)
  • dodatkowo:
  • formy do kulek, ja użyłam 4, każda o pojemności 125 ml 
Jabłka umyć i osuszyć. Obrać, wydrążyć gniazda nasienne i wyrzucić, miąższ pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cynamonem. Zagotować z sokiem i skórką pomarańczową i gotować do momentu otrzymania musu (pamiętając o częstym mieszaniu). Doprawić do smaku cukrem trzcinowym. Zblendować i przetrzeć przez gęste sito. 
Odmierzyć 500 ml tak przygotowanego musu, podgrzać i dodać napęczniałą żelatynę Wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić.  
Przelać do foremek i wstawić na noc do lodówki do stężenia. 
Wyjąć z foremek. Półkule wydrążyć małą łyżeczką, uważając, aby ich nie uszkodzić. 



Środek każdej napełnić kremem pralinowym. Sklejać je ze sobą tworząc kulę. 





Ciasteczka czekoladowo-orzechowe: 

(na ok. 25 sztuk) 
  • 130 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 50 g drobno posiekanych, uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 g drobno pokrojonej gorzkiej czekolady 
  • 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (łyżeczkę odłożyć do dekoracji) 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółtka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (u mnie kwiatki i paski). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. 



Czipsy jabłkowe: 
  • 1 jabłko szara reneta
  • papier do pieczenia
Jabłko umyć, osuszyć i pokroić na cienkie plasterki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 C na ok. 30 minut (lub dłużej, do wysuszenia plasterków jabłka). 





Pralina z orzechów laskowych: 
  • 40 g cukru
  • 40 g uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
Cukier rozpuścić i lekko skarmelizować (do jasnobrązowego koloru). Zdjąć na chwilę z ognia. 4 orzechy laskowe nabić pojedynczo na wykałaczki, zanurzyć na chwilę w karmelu, następnie zawiesić nad blatem kuchennym (otrzymamy piękne sople karmelowe do ozdoby deseru). Karmel ponownie postawić na ogień, roztopić, dodać pozostałe orzechy laskowe, wymieszać i wylać na papier do pieczenia. Ostudzić. Pokruszyć na kawałki.



Krem pralinowy: 
  • 100 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 150 g serka mascarpone
  • 50 g praliny orzechowej, zblendowanej na drobne kawałki
Śmietankę zmiksować na krem z mascarpone i pyłem pralinowym. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Schłodzić. 



Włoska beza różana:
  • 4 białka (jaja wcześniej sparzyć wrzątkiem)
  • 30 g cukru
  • 160 g cukru
  • 40 g wody
  • 3 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
  • dodatkowo: 
  • termometr cukierniczy
Białka ubić na sztywno z 35 g cukru. W tym czasie pozostały cukier zagotować z wodą i gotować, aż syrop osiągnie temp. 121 C (pomoże w tym termometr cukierniczy). 
Obroty miksera zmniejszyć na minimum i wlać syrop po ściankach miski, zaparzając w ten sposób białka. Od razu zwiększyć obroty i miksować, dopóki białka nie osiągną temp. 40 C. Przed końcem miksowania dodać konfiturę różaną.  
Przełożyć do rękawa cukierniczego. Odłożyć. 



Złożenie deseru: 
Kulę z musu jabłkowego wypełnionego kremem pralinowym ustawić na ciasteczku czekoladowo-orzechowym, wierzch ozdobić małymi kropelkami z bezy włoskiej różanej (najlepiej jest zacząć od dołu) i wierzch opalić palnikiem gazowym. 
Na talerzu ustawić sopel karmelowo-orzechowy, kawałek praliny i odrobinę skórki pomarańczowej. Dodać także piękny czips jabłkowy. 

Od razu podawać.




zBLOGowani.pl

21 grudnia 2016

ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI...

...zabawa i budowanie miasteczka piernikowego




Pieczenie pierniczków nigdy nie było tradycją w moim rodzinnym domu. Owszem, pojawiał się piernik-miodownik mojej Babci, ale nigdy pierniczki. Nadrabialiśmy to całą masą innych ciasteczkowych wypieków, więc to będzie wesołe wspomnienie :-) 
Dopiero od kilku lat, odkąd sama zostałam mamą, zagniatam, wałkuję i piekę, żeby później ozdabiać i tworzyć coś nowego; domki, zamki i inne bliżej nieokreślone :-) 
Jako, że moje Pomocnice są jeszcze malutkie, kuchnia na ten czas zamienia się w krainę mąką i przyprawą piernikową usłaną, a resztki ciasta odnajduję nawet kilka dni później schowane w szufladzie lub we włosach Latorośli ;-) 
Lubimy ten czas i zauważam, że z każdym rokiem bardziej na to czekamy. To znak, że Święta już "za drzwiami" i czas pomyśleć o choince, bombkach i planowaniu świątecznego menu. 

Jeśli jeszcze nie próbowaliście domowego pierniczenia, to szczerze Wam to polecam! 
Nic nie wprawia bardziej w świąteczny nastrój jak zapach ciasteczek unoszący się w domu i wypełniający każdy zakamarek. 
A lukrowanie i ozdabianie pierniczków to już prawdziwy freestyle. Tutaj możecie wypróbować wszystkiego!  u nas w tym roku powstało całe miasteczko, z szeregiem odświętnych domków, bałwanków, aniołków i choinek. 

Polecam świątecznie! 



Składniki:
  • 125 g masła
  • 75 g syropu klonowego 
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka startej skórki pomarańczowej (użyłam suszonego, ale równie dobra będzie świeżo otarta z wyparzonej pomarańczy, bez białych części)
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu *
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków (można pominąć, bowiem jest dość trudno dostępna)
  • 1 jajko
  • 255 g - 265 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody 
  • dodatkowo: posypki Decorada Delecty (w nieograniczonych ilościach) małe piegi i karmel


Masło, syrop klonowy, cukier i przyprawy stopić i ostudzić. 
Dodać mąkę, jajko, szczyptę soli i sodę. 
Wymieszać i odstawić do lodówki na całą noc, szczelnie przykryte. 
Na stolnicy podsypanej mąką wałkować ciasto na grubość ok. 3 mm i wykrawać ciastka. 
Jeśli mają być ozdobą choinki to należy wyciąć małą dziurkę do założenia wstążeczki. 
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (pierniki nie rosną duże, więc więcej zmieści się na blasze) i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 200 C przez ok. 5-8 minut. 
Studzić na kratce kuchennej. 



Lukier królewski:
  • 4 małe beziki, bardzo drobno pokruszone
  • 8 łyżek cukru pudru
  • ok. 2 soku z cytryny 


Całość bardzo dokładnie utrzeć, aby lukier był jednolity i bez grudek (u mnie beziki nie rozpuściły się do końca i utrudniały ozdabianie pierniczków szprycą). 
W razie potrzeby dodać odrobinę cukru pudru więcej, aby lukier był bardzo gęsty.  Można je zabarwić barwnikiem lub naturalnymi składnikami (np. buraczanym, z matchy, marchewkowym).
Dowolnie ozdabiać pierniczki wykorzystując bogatą ofertę Delecta Decorada. 
Zostawić na desce do zastygnięcia lukru (najlepiej przez całą noc). 

Kolejnego dnia, używając płynnego karmelu, sklejać budowle i domki wg uznania. 


Przepis na wypiek… ot tak… prosto z serca!

6 grudnia 2016

MAKOWIEC BEZOWO-POMARAŃCZOWY Z RÓŻĄ

Smaki dzieciństwa 



Wypieki świąteczne od wielu lat są moją domeną :-) 
Pamiętam pierwsze ciasto świąteczne przygotowane z Babcią; był to krucho-drożdżowy makowiec z mnóstwem bakalii. Nie mogłam się nadziwić, jak to jest możliwe, że Babcia zdążyła już zrolować pięć cudownie pachnących ciast, a ja nijak nie mogłąm sobie poradzić ze swoim. Czekałam na Jej cierpliwe dłonie i słowa, pokazujące po raz kolejny zawiłą technikę...
Kilka dni przed świętami przygotowywałyśmy kilka rodzajów kruchych ciasteczek, to była Jej tradycja, którą do tej pory podtrzymuje moja Mama. W tym czasie niespecjalnie chciałam spędzać czas nad książkami, ponieważ sercem byłam w kuchni, przy wałku i foremkach do ciasteczek. Często specjalnie prosiłam, żeby Babcia poczekała na mnie  z pieczeniem. I zawsze czekała! 
Królowały amoniaczki (ukochane przez Babcię), maszynkowce, klawisze, doryjki i "sto razy bite". Zajadaliśmy się nimi (ukradkiem ;-)) przed świętami i po świętach. Do Babci chodziliśmy na popołudniową, poświąteczną herbatkę, licząc przy okazji i wypatrując smakołyków. 
Mam szczęście, bo stary zeszyt z przepisami Babci, różnymi zapiskami z przeróżnych kursów i szkoleń, jest w moim posiadaniu i często do niego zaglądam :-) 
Oprócz wspomnianych ciasteczek królowały serniki i makowce. A przed wieczerzą wigilijną Babcia robiła pączki (!) lub racuszki. Takie smaki pamiętam z wczesnego dzieciństwa. 
Pózniej pojawiły się cytrusy i marcepan. A wraz z nimi torty i przekładańce. To też nieodłączny element tych świąt. 
Odkąd jestem mamą staram się dbać o to, żeby posiłki przygotowywać razem, w zabawie i śmiechu, bez stresu. To czas dla nas i z nami. To my tworzymy dzieciństwo naszych Dzieci, ich smaki i wspomnienia. Zauważyłam, że nawet 14 miesięczny bobas lubi spędzać czas w kuchni ze swoją starszą siostrą. Byle razem :-) Tradycyjnie, jak co roku, pieczmy rogale na Św. Marcina, pierniczki, pierniki i ciasteczka na Boże Narodzenie oraz chałki i baby na Wielkanoć. Oprócz tego torciki i inne frykasy. Każdego roku, oprócz tradycyjnych wypieków, robimy coś nowego, smacznego, dającego pole do popisu i rozwoju fantazji Trzylatki i Małej Pomocnicy. I tradycją jest już w naszym domu ta beza makowcowa, pieczona drugi raz. Wszyscy się nią zachwycają i znika w oka mgnieniu. 
To tradycyjne smaki zamknięte w nowym wydaniu. Spód bezowo-makowy z czekoladą, bakaliami i marcepanem, przełożony jest kremem pomarańczowym na bazie orange curdu i przykryty bezą waniliowo-różaną. Do tego krem na wierzchu i kilka garści, od serca, kolorowych posypek (w tym przypadku zachowanie zdrowego umiaru jest zabronione, ponieważ liczy się dobra zabawa i inwencja dziecięca) Decorada :-) 

Moje Dziewczynki nazwały ten tort "Śnieżnym Zamkiem Księżniczek" i muszę przyznać, że mają  rację. 

Całośc puszysta i biała jak zimowy śnieg. Lekka. Niebanalna. Majestatyczna. Baśniowa. Dziecięca. Radosna. Zachwycająca każdym kawałkiem. 

I tak sobie myślę, że dzięki takiemu wspólnemu pieczeniu z Dziećmi możemy na nowo odnalezć w sobie Dziecko! Czego i Wam życzę! Czas  to najlepsze, co możecie podarowac Bliskim! A więc do dzieła! 
Miłego pieczenia i dekorowania!




Bezy (2 sztuki): 
  • 300 g cukru
  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • papier do pieczenia
  • dodatkowo:
  • 2 łyżeczki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 20 g kakao w proszku (bez cukru)
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 g orzechów włoskich
  • 30 g orzechów laskowych
  • 20 g skórki pomarańczowej
  • 20 g drobno pokrojonego marcepanu
  • 30 g niebieskiego maku
  • 2 opakowania posypki Decorada Delecty małe piegi 

Orzechy uprażyć (oddzielnie), na suchej patelni, obrać i drobno pokroić lub zmiksować pulsacyjnie w malakserze. Mak krótko podprażyć. Ostudzić. Czekoladę drobno pokroić. Wymieszać kakao z makiem, orzechami, skórką, czekoladą i marcepanem. Odłożyć. 


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać po łyżce cukier i ciągle ubijać, dopóki masa nie stanie się sztywna i błyszcząca (cukier powinien się rozpuścić). 
Dodać ocet, pastę waniliową  i mąkę kukurydzianą, dokładnie, ale delikatnie wymieszać na najmniejszych obrotach miksera. Podzielić na 2 części. Do jednej dodać konfiturę i delikatnie wymieszać. Do drugiej wsypać mieszankę suchych składników i też delikatnie wymieszać. Przełożyć do oddzielnych rękawów do pieczenia. 
Piekarnik nagrzać do temperatury 160 ºC.
Na papierze do pieczenia narysować ołówkiem 2 koła o średnicy ok. 20 cm, oddalonych od siebie o 5 cm. Położyć na blachę do pieczenia.  
Masy wyłożyć na papier z narysowanymi kołami, dla ułatwienia w środek można wstawić kieliszek i dookoła niego szprycować masę.
Wstawić do gorącego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120 ºC.
Piec, a raczej suszyć bezy przez ok. 1,5 godziny do 2 godzin (do momentu uzyskania chrupkości). 
Piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na kolejne 30 minut. 
Ostudzić na kratce kuchennej. 
Delikatnie, podważając nożem, zdjąć bezy. 

Krem i bezy można przygotować dzień wcześniej. Bezy należy przechowywać w szczelnym pojemniku, a krem w lodówce. 






Krem pomarańczowy (orange curd): 
  • 2 duże i świeże jajka
  • 70 g cukru
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (umytej i wyparzonej, bez białych części) 
  • 70 ml soku z pomarańczy 
  • 20 ml soku z cytryny 
  • 80 g masła, pociętego na małe kawałki 


Jajka sparzyć wrzącą wodą i dokładnie umyć. 
W rondlu z grubym dnem ubić jajka z cukrem na puszystą masę (ok. 3 minuty). 
Następnie dodać skórkę i sok z cytryny i pomarańczy, wymieszać. 
Całość postawić na średnim ogniu i ciągle mieszając doprowadzić do zgęstnienia masy i jej wrzenia (powinna mieć konsystencję lekkiego budyniu), zdjąć z ognia.
Teraz, kawałek po kawałku, dodać masło i ciągle mieszać, dodając następną porcję po stopieniu i dokładnym wymieszaniu poprzedniej. 
Masę ostudzić w zimnej kąpieli wodnej, szczelnie zakryć folią i wstawić do lodówki na 2 godziny. 



Krem pomarańczowy:
  • 200 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietanki 30% tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej
  • cały orange curd


Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać śmietankę i ubić mikserem przez 1 minutę. 
Następnie dodać orange curd i ponownie zmiksować przez 2 minuty. Przełożyć do rękawa cukierniczego. 
Złożyć torcik. 

Bezę makowcową wyłożyć na paterę, na to połowę kremu. Przykryć bezą różaną i wyłożyć resztę kremu. Ozdobić ciasteczkami udekorowanymi posypką Decorada, dodatkową skórką pomarańczową i posypką Decorada. 




Kruche ciasteczka kardamonowo-maślane: 
(na ok. 25 sztuk)

  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
  • biała czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej
  • posypki Decorada Delecta


Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (dowolne, u mnie choinki). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. Posmarować polewą z białej czekolady i udekorować posypkami Decorada Delecty. Odłożyć do zastygnięcia polewy. 





Przepis na wypiek… ot tak… prosto z serca!